Widzisz odpowiedzi znalezione dla frazy: Kasza jaglana





Temat: domowe sposoby na przeziebienie


Jak juz jest goraczka - kaszy jaglanej nagotowac, jesc z rodzynkami.

Na mnie dziala.


ale ta kasza to na pocieszenie czy leczniczo? :)))

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: pytanie do dlugoletnich wegetarian-swiadomy jadlospis

rena wrote:

moze to glupie pytanie, ale chcialabym zapytac sie o wasze poczatki - chodzi
mi wylacznie o dobre dobieranie skladnikow, zeby organizm nie mial
niedoborow i dieta byla dobrze zbilansowana. czy mieliscie wtedy jakies
ulubione ksiazki? czy uczyliscie sie na pamiec co jest w czym. moze moje
pytania sa naiwne, ale dobranie diety jest naprawde trudne. ja mam taki
program do odchudzania wprawdzie, ale tam jest opcja wpisania dziennego
jadlospisu - mimo, ze wydawalo mi sie, iz uzylam duzo warzyw, to komputer
wykazal mi tyle niedoborow, ze malo nie padlam...nie jest miesa juz z 11
lat, ale wcale nie jestem przekonana, ze pamietam na codzien o podstawowych
zasadach. czy wy robicie np. tak, ze planujecie na tydzien (dzis kasza,
jutro makaron pojutrze costam), czy dziennie...


hm, co jak co, ale ekspertem w tych sprawach nie jestem - chocbym chciala.
ale sie wypowiem, a co tam.
moje zasady to: powoli i stopniowo zmieniac swoje nawyki zywieniowe. zadnej
rewolucji.
sukcesywnie ale skutecznie :)
no i oczywoscie urozmaicenie - wtedy trudno czegos nie dostarczyc.zwracam
tez uwage, ktore warzywa/owoce sa szczegolnie wartosciowe. z tych ktore
najbardziej lubie sa to pomidory, brokuly, avocado i jablka :)
aktualnie jestem na etapie wyrzucania z mojej kuchni produktow
oczyszczanych - cukier, biala maka. sol zastapilam brudna ;p czyli z
mikroelementami a nie czyste NaCl.
co do planowania to wiecej ma tu do gadania ma to, na co mam ochote, niz
zdrowy rozsadek. na szczescie kied je sie cos za czesto to sie nudzi i i
tak trzeba siegnac po cos innego :) a wiec nie jest tak, ze raz w tygodniu
ryz, raz kasza jaglana, raz gryczana.... ale bilans miesiaca wychodzi w
miare w miare - choc kasze troche zaniedbuje. ale coz, nikt nie jest
doskonaly. przejmowac sie zbytnio tez nie ma co, bo tez niezdrowo :)))))
co do surowizny to mam "wmontoway" taki mechanizm, ktory krzyczy jak za
malo jej jem. chodze wtedy zla i szukam, szukam. az wreszcie zrobie sobie
miche surowki i wtedy mi przechodzi :)
staram sie tez jesc regularnie, sniadanie tez co mi niezawsze wychodzi,
przynajmniej jeden posilek dziennie i najwazniejsze w moim przypadku: nie
jesc przed komputerem - wtedy jem bezmyslnie, szybko i niedokladnie gryze;
pare razy brzuch mnie nawet pobolewal dlatego, co bylo wystarczajacym
motywem, zeby sie oduczyc :)

generalnie: choc odzywiam sie dalece lepiej niz srednia w polsce, daleko mi
do doskonalosci. ale do niej daze ;)))))

a jak u innych?

pat

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: Mam proso i oczekuje propozycji ;-)
A <s@post.pl na to:

Miła ma kupiła proso i myślimy teraz co można z niego zrobić.


kaszę jaglaną?

hi hi hi...

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: szczepic?


siwa wrote:

Użytkownik "Roger Jackowski" <ro@ole.most.org.plnapisał

| juz? ee... no nie wiem, ale w watku ze szczepionkami
| to chyba dopiero mnie wplotlas.

Bo jesteś specem od "alternatywnych metod"


tylko zeznaje co wiem, co probowalem testowac na sobie plus kilku
innych osobach ktore same takze szukaly i szukaja alternatyw, co
przeczytalem w kilku czy kilkunastu ksiazkach krytycznie
wyselekcjonowanych z zalewu tego typu rzeczy. plus co krytycznie
skonfrontowalem z wiedza liznieta na studiach. to wszystko
daje mi jakie takie pojecie czym moze byc alternatywna medycyna
w miejscach gdzie ma tradycje i gdzie sa spece od niej.

owszem, jednoczesnie kontestuje wspolczesna medycyne a raczej
to co otrzymujemy "na wyjsciu" aparatu o nazwie sluzba zdrowia
(takze prywatna). robie tak bo takie a nie inne jest zdrowie
ludzi dookola. ale nie robie tego en bloc, nie zwariowalem
zeby kazdemu napotkanemu wmawiac "lecz sie sam, rzuc antybiotyki,
zrob glodowke, odkazaj rany moczem". tylko zwracam uwage na
istnienie alternatyw i bronie ich mozliwej skutecznosci.


- pewne byś nie szczepił, tylko
podawał kruszoną korę sosnową, albo coś w tym stylu ;)))


nie mam jednoznacznego zdania o szczepionkach. nie widzialem
zadnego bardziej calosciowego przekonywujacego materialu przeciwko
nim. wiec pewnie bym szczepil, oczywiscie nie przeciwko grypie
bo to pic marketingowy, ale przeciwko heine-medina napewno.
to co mnie dziwi to Twoja reakcja. No i pewnosc, kategorycznosc
stwierdzen. ok, moze drazylas temat. w takim razie napisz moze
cos wiecej.


| i wlasnie zastanawiam
| sie czemu. ale jak nie chcesz napisac to spoko. kazdy
| ma tam jakies sekrety. zwlaszcza Siwa! ;-)))

Ja jestem OBRZYDLIWYM sceptykiem.


wobec szczepionek tez?


I mimo, że te wszystkie chińsko-romanowskie
metody mogą być skuteczne, to jakoś wolę zaszczepić i podać
paracetamol, niż kaszę jaglaną z setką wódki... :))


no ok, ale mysle ze zlego slowa uzywasz. jestes nie sceptykiem
tylko ryba ktora zle czuje sie poza mainstreamem

r.

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: Goryczka kaszy jaglanej...
...przeszadza mi bardzo. Wiecie jak ją usunąć?
Wszelkie sugestie mile widziane.

Pozdrawiam, Seva.

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: nowe zdjecia w puszccce

ha! znow nowe zdjecie :)
dzis na obiad kostka piaskowa z kasza jaglana i buraczkami + posiakana i
lekko osolona cykoria :)

przepis (ze zdjeciem!) jest tu:
http://puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=2348

a tu bez zdjecia:
kostka piaskowa (z tofu)
"bardzo dobrze komponuje sie z kasza jeczmienna i jakas surówka - to
ulubione zestawienie w mojej rodzinie :)"

Informacje ogólne:
Rodzaj diety: weganska
Kategoria: dania gorace
Skala trudnosci: *
Czas przygotowania: kilka minut
Proporcje podane dla 2osób.

Skladniki:
tofu naturalne - kostka 300g
sos sojowy
maka kukurydziana
olej do smazenia (np. z orzeszkow ziemnych lub pestek winogron)

ew. jakies dodatki dla zachcianki i urozmaicenia - np. cebulka posiekana w
kostke, czosnek drobno posiekany, curry lub inne ulubione przyprawy

Przepis:
tofu kroimy w kostke (o krawedzi tak mniej wiecej 1-1,5 cm).
wrzucamy do jakiegos zamykanego pojemniczka, zalewamy obficie sosem
sojowym, zamykamy pojemniczek, obracajac i potrzasajac mieszamy.
teraz mozemy zajac sie np. reszta obiadu, a tofu niech sobie nasiaka sosem.
posypujemy kostke maka kukurydziana i znow obracajac pojemniczkiem mieszamy
ja - dzieki temu kostki rownomiernie oblepia sie maka. w tym momencie
mozemy równiez dosypac przypraw, np. curry.
rozgrzewamy tluszcz i smazymy kostke (mozna razem z cebulka lub czosnkiem)
na niewielkim gazie. co jakis czas delikatnie obracamy ja lopatka az cala
sie ladnie zrumieni.
Wskazówki i uwagi:
mieszanie kostki w zamykanym pojemniczku ma ta dobra strone ze tofu nie
rozpada sie i wyglada bardzo apetycznie. w przeciwientwie do takiego
mieszanego lopatka.

smacznego :)
pat

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: karmienie karmiacej


tofu,


Z tofu osobiście bym na razie zrezygnowała ze względu na dość częste
uczulenie tzw. krzyżowe.

kasza jaglana,

Ponieważ mój młodszy na początku dość często się przeziębiał (potem się
okazywało, że to nic poważnego, ale "zwykli" pediatrzy zawsze diagnozowali
zapalenie czegoś tam), dość często robiłam sobie monodiety z kaszy jaglanej
albo z kaszy i ryżu. Ponoć kasza jaglana zawiera wszystko, co niezbędne.

groszek zielony, płatki owsiane, ryż brązowy?

Dodałabym jeszcze kapustę i wszystkie pochodne. Byle tego nie smażyć. Pestki
słonecznika, orzechy włoskie, migdały. Sezam raczej odradzam (często
uczula).
Kopytka z mąki ryżowej, żytniej z kukurydzianą albo jaka Wam pasuje. A, nie,
sorry, zapomniałam, że to na razie zbyt czasochłonne.
Może napiszę, co my jemy: ryż z jabłkiem na śniadanie (z małymi przerwami na
truskawki:)) Na obiad zupa z dużą ilością kapusty (dla mnie), krupnik, rosół
albo pomidorówka z makaronem, żurek z grzankami dla reszty rodziny + jakaś
fasola (ale młodszy tej ostatniej konsekwentnie odmawia) i na kolację
kartofle (wymiennie z kopytkami, kaszą jęczmienną  albo kotletami z kapusty
i ryżu bądź kaszy jaglanej). A, jeszcze frytki (z piekarnika).
W ramach dopychacza kanapki z kapustą włoską (dla mnie), rzodkiewką,
szczypiorkiem, dżemem ze śliwek suszonych albo truskawek bez cukru własnej
roboty czy ogórkiem kiszonym albo pastą orzechową czy pasztetem z fasoli
(ale to ostatnie w Waszym przypadku raczej odpada).
Szczególnie polecam kotlety (proste, szybkie i można robić na zapas) i
makowiec (bez cukru, rzecz jasna).
Nie wiem, czy jecie jajka. Jeśli tak, to może biszkopt z przpiórczych?

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: grupa krwi a wegetarianizm ?
Użytkownik KrzysiekR napisał:


Czy w czasie trawienia białka pochodzenia roślinnego mocznik nie
powstaje?


dieta miesna jest zazwyczaj extra-hard-porno-wysokobialkowa, a roslinna
niskobialkowa. to decyduje o skutkach dla psychiki czlowieka.


Wiedziałbym jak się po tym zachowywać, a ja głupi przed i po
posiłku tak samo się czułem. ;D


to po co jadles :-)


Futro, skóry, mięso na pewnym etapie niezastąpione-


czyzby? nikt nie kazal ludziom zasiedlac obszarow, na ktorych bylo dla
nich za zimno. mogli spokojnie je sobie darowac, lub - wzorem bocianow -
migorowac tam w odpowiednich porach roku.


I dlatego średnia długości życia była taka "wysoka".


jaki masz punkt odniesienia? byla odpowiednia do cech osobniczych i
warunkow zycia. w dzisiejszych czasach priorytetem jest dlugosc zycia,
ale tak nie musi byc zawsze i wszedzie.


Mógłbyś mi szerzej to wyjaśnić? (poprostu jestem ciekaw o co
chodzi)
Przecież owoce, warzywa są i teraz.


i co wiemy o ich wplywie na nasz organizm? jezeli jestes przeziebiony,
to biegniesz do apteki po rutinoscorbin, coldrex, witamine c i
paracetamol. nikt ci oficjalnie nie powie, ze wystarczy przez pare dni
jesc wylacznie kasze jaglana, aby wyzdrowiec znacznie szybciej, bez
lykania syntetykow.


A jak masz np. krwawienie z nosa to nauczyłeś organizm odczuwać
brak wit. c, k, bioflawonidów?


jak mam krwawienie z nosa, to przykladam chusteczke. :-)


Nikomu jednak nie zaszkodziła jedna lampka
wina dziennie.


nikomu nie zaszkodzilo zjedzenie jednej psiej kupy dziennie. i co z tego?


Czy mogą być osoby
predysponowane do bycia wege?


pytanie jest zle postawione: to raczej istnieja osoby predysponowane do
diety miesnej, ktorych silny organizm znacznie dluzej radzi sobie ze
szkodliwa dieta. podobnie jak z innymi zatruciami pokarmowymi.

p8on

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: ANTYBIOTYKI
"siwa" <s@vege.plwrote in news:3c10996f@news.vogel.pl:


E tam, po kilku dniach to infekcja bez kaszy jaglanej przechodzi!
Toż to placebo!


lepsze placebo z kaszy jaglanej, niz z antybiotykow :)))

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: Stanczyk w Internecie


Mam niesmiala nadzieje, ze jednak Konstytucja nie upowaznia zadnych organow
panstwa do tego, abym znow zostal umieszczony za kratami. Chociaz ....
zabrzmi to pewnie dziwnie, ale chetnie posiedzialbym z miesiac, pod
warunkiem ze mialbym ze soba swoj komputer i lacznosc z Internetem.
Napisalbym moze jakas ksiazke - teraz juz tylko i wylacznie komercja,
chociaz o zabarwieniu politycznym rowniez.


A to zalezy jak ustawa idaca w slad za Konstytcja zinterpretuje Pana
dzialanie:) jesli okaze sie Pan osobnikiem dzialajacym na szkode
interesow...
Zadnych komputerow nie dadza:) Odetna od sieci a internet beda mieli tylko
"kawisze", ktorych Pan bedzie ogladal przez duza krate.
Jedynym pocieszeniem bedzie to ze przeczytaja Panu na glos iz lista
Dziennikarz wysyla petycje w Pana obronie.
Beda dawac: kasze jaglana z mlekiem na sniadanie, na obiad
mleko z kasza jaglana a na kolacje jesli w ogole zdecydujac sie dac _
- bulczanke zalana chydym zsiadlym mlekiem:)


Jesli chodzi o tzw. interes spoleczny, to uwazam, ze samym swoim istnieniem
go naruszam, bo jaki spoleczenstwo moze miec interes w tym, abym mogl do
woli korzystac ze swej wolnosci??


No wlasnie: nagle prawodawca wyda ustawy, ze tacy ktorzy samym istnieniem
naruszaja interes spoleczny powinni z interesu spolecznego na ktory
nastepuja zejsc niniejszym
 :)
Wszystko mozna ponaginac jak sie zostawia furtki. Chodzi o to ze tych
furteczek wydaje mi sie troche za duzo.
Jak znajde czas to powyliczam.


Na szczescie - po sprawdzeniu tekstu Konstytucji - spie spokojnie. Nic o
mnie nie ma, a cala reszte mozna interpretowac w kazda strone, choc z lekka
przewaga tej dobrej:))


Ta lekka przewaga nic nie da jesli taka mala waziutka furteczka wslizgnie
sie interes spoleczny albo ochrona interesow panstwa, albo inne takie
ladne slowo ktorych polski ma wiele. Uchwali sie ustawe ze np. owszem
mowic mozna wszystko ale z uwagi na obronnosc panstwa...
I bedzie to w czasach gdy bedzie panowac inne ugrupowanie np. a u nas lubi
sie TKM wiec wlasnie juz nawet nie SLD ale i inna opcja moze zafundowac
niejednemu ten interes spoleczny. Dlatego lepiej aby Konstytucja byla
szczelniejsza.
Juz sie niejeden wykiwal: dla innych byla robiona ordynacja wyborcvza a
kto inny na niej skorzystal.
Jestem pewna, ze mi Panstwo wybacza ten czarny humor i Pan Ryszard tez.
Naprawde chcialabym aby Polska miala Konstytucje bardzo dobra. To jest i
moj interes nie tylko spoleczny:)


==Ryszard Zajac


 Daniela

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Temat: zboże
W artykule news:ci1j15$65h$1@nemesis.news.tpi.pl,
niejaki(a): aha z adresu <adha@poczta.onet.plnapisał(a):

Jak jesteś bardzo uparty, to możesz kupowac takie rzeczy on-line:, np.
tutaj:
http://www.naturo.pl/
zakładka : przetwory zbożowe -mąki i skrobie

Albo:
http://www.bionica.com.pl/cgibin/shop


Zgadzam się z tym no i staram się jeść więcej kaszy. Wracając jednak
do pszenicy to już kilka razy czytałem, że potrawy z mało
przetworzonych ziaren są zdrowe


Bo są, a kasze, to właśnie mało przetworzone zboża.
Kasza jaglana jest szczególnie wartościowa i odżywcza.

 - np Tombak, "Odżywianie według


pięciu smaków", reszty nie pomnę. Wszędzie jednak są lakoniczne
stwierdzenia typu jest to zdrowe, daje energię na cały dzień itp. ale
ani słowa jak to przyrządzić.


I nic dziwnego - bo trzeba to bardzo długo gotować, a efekt jak sam
stwierdziłeś jest nikły pod względem kulinarnym.
Znajomy robił sobie kiedyś monodiete pszeniczną i już po jednym dniu klął
okropnie. Gotować to trzeba było godzinami, a zjeść nie szło bo byle jakie w
smaku. ;-)


No i oczywiście na tej pszenicy się nie zatrzymam. Będę dalej sytarał
się ograniczać pieczywo i zastępować je czymś innym.


 Myślę, że to jest błąd w myśleniu o jedzeniu - nie zastępuj pieczywa - po
prostu go nie jedz, to nie będzie Ci go brakowało w menu, bo nie będziesz
stale myślał "co zamiast pieczywa". Naucz się tak myśleć o jedzeniu i
komponowaniu posiłków, jakby pieczywo w ogóle nie istniało.
Zrób sobie sałatkę z warzyw albo owoców i orzechów, pestek dyni albo
słonecznika i zalej majonezem, czy jogurtem z przyprawami.
Na śniadanie ugotuj kaszy gryczanej i zrób 2 sadzone jaja + jakieś warzywa -
teraz pomidor z cebulką, w zimę ogór kiszony.
Do tej kaszy można dodać orzechów włoskich i podsmażonej cebuli - jest wtedy
wyjątkowo smaczna i sycąca. Takie "chłopskie" śniadanie starcza na naprawdę
długo, a kaszę można sobie ugotować dzień wcześniej, wieczorem.
Albo kasza jaglana ugotowana z rodzynkami i orzechami + wkrojony do gotowej
świeży owoc.
Płatki owsiane zalane ciepłą wodą albo mlekiem + pestki słonecznika i
posiekane świeże owoce

Sowa

Wywietl wicej wiadomoci z tematu



Strona 4 z 4 • Wyszukiwarka znalaza 366 wynikw • 1, 2, 3, 4







Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed